Idiotyzm jako demiurg życia w Polsce

Dawka humoru w stylu matmy6 wyjaśnia, kto rządzi Polską. Będzie też o Korwinie, Hitlerze i socjalizmie.

Dla wytrwałych bonusy (w tym piosenka!)

Fajny obrazek. Jak wywalili tego człowieka z Rz, to przed redakcją byli ludzie. Dziękowali. I choć obiektywnie, to zarzut, jakoby 2,4,6-trinitrotoluen i triazotan(V) propanotriolu znajdowały się na wraku Tupolewa jest bezpodstawny, to dziękowali. Jakby napisali, że to UFO w porozumieniu z Putinem zestrzeliło samolot 10 kwietnia, to też by dziękowali.

Istnieje coś takiego, jak dysonans poznawczy. Polega to na tym, że jak do jednostki trafia coś, co wywołuje wewnętrzną sprzeczność, to ta sprzeczność jest nieprzyjemna. Zresztą odsyłam na Wikipedię. Podobnie i tutaj. Teza o zamachu powoduje odrzucenie wszelkich racjonalnych argumentów.

Podobnie jest u von Misesa. W „Ludzkim Działaniu” opisuje on na czym polega myślenie socjalistyczne. Marks, nie mogąc rzetelnie i racjonalnie obalić ekonomii, zaczął odwoływać się do jakichś dziwadeł. Historia zmierza do socjalizmu. Duch, który kieruje, itd. Cały ten mistycyzm wg von Misesa wynika z potrzeby powiedzenia ekonomistom, że się mylą. Zamiast podjąć dyskusję (którą musiałby przegrać), Marks wprowadza podział na klasy. Twierdzi, że wynalazki klas mają zniewalać. Wreszcie spisuje na straty ekonomię, jako wytwór klasy wyzyskiwaczy.

Paradoksalnie jest w tym trochę racji. Klasa posiadaczy ziemskich, w obawie przed utratą zysków wynalazła taki bardzo zły ustrój. Dokonał tego posiadacz i burżuj, wraz ze swoim koleżką, najbardziej podłym typem na tej planecie. Żyd pasożyt i kapitalista. Ale nie, PZPR wiedziała, że kapitaliści to plugawcy. Krzyczała – „Usunąć syjonistów z partii!”. A te parszywe bestie przygotowywały największy zamach na własność w dziejach. Po dziś dzień jesteśmy, my robotnicy, okradani z owoców naszej pracy, przez to, że wiek temu podły kapitalista Fryderyk Engels i pasożytujący na nim (z całą rodziną i ojcem prawnikiem) żyd Karol Marks roztaczali widmo. Widmo komunizmu nad całą Europą!

Tak, to była ironia. Nie, nie jestem antysemitą. Chodzi mi o wykazanie pewnej logicznej niespójności w „myśli” socjalistycznej. Cudzysłów, bo to jest raczej gnoza i mistycyzm, a nie racjonalna myśl. (Ktoś tu chyba przesadził z Kabałą, panie Karolu.) A czy można nazwać myślą, za przeproszeniem (w końcu mój blog, więc mogę kląć) z dupy wziętym pomysłem, jakoby to wyłącznie poglądy Marksa były robotnicze. Czemu? Dlaczego Marks nie wymyślał złych, antyrobotniczych systemów, lecz lek? Nie wiecie? Bo mu duch dziejów kazał!

Więc tak. Widzę to tak, że część w tym momencie rechocze ze śmiechu (jak i autor), a pozostała ma WTF na twarzy. Ale może się mylę, może kogoś teoria o duchu szeptającym do ucha Marksa przekonuje. Może psychiatrów (nazywa się to chyba schizofrenia).

Żarty na bok. Nie wiem, czy humor autora odpowiada (liczę na inf. zwrotną), ale czas zająć się mesjaszem z innego kraju. Podpowiem, chodzi o kraj z sierpem i młotem w godle. Tak zgadliście. Adolf Hitler z Austrii (oni mają to w godle po dziś dzień – sprawdźcie sami). Otóż, jak twierdzi w/w von Mises, który w przeciwieństwie do Hitlera-Niemca (dlaczego?) był Austriakiem, żył sobie człowiek nazwiskiem Sombart. I ten Sombart twierdzi, że mesjasz Hitler otrzymuje rozkazy od Führera-Boga Wszechświata.

Jest jeszcze jeden polityk (w Polsce) związany z nazwiskiem Hitler. Chodzi o Janusza Korwina-Mikke. Człowiek ten słynie z tego, że za Hitlera było lepiej, bo co jest lepsze: trafić do obozu koncentracyjnego czy płacić wyższe podatki i nie móc robić oscypków. No oczywiście, że to drugie! Problem z JKMem jest taki, że… sami zobaczcie tutaj. Ja bym powiedział tak. Jest sobie brzydal. Ale to, że jest, nie daje nam prawa do mówienia: „Pan ma krzywy ryj”.

I tak sensowne poglądy (np. że paraolimpiada nie ma sensu, bo o wyniku decyduje nie to, kto jest pierwszy na mecie, ale wynik RAZY rozmiar kalectwa – coś na zasadzie: jakbyś nie miał jeszcze dwóch palców to byś wygrał) dostają koszmarne opakowanie. No bo, jeżeli ktoś się ściga i dodadzą mu punkty za to, że nie ma ręki, to co? To grubasowi za otyłość też powinni dać – wolno biega! I za brak kondycji! A tamten to trenował to jemu zabierzmy!

Co mówię ja. Widzę to tak. Wyścig chromych na wóżkach. To startuje człowiek bez nóg, inny, co ma np. niedowład i np. zdrowy (czemu nie). Siadają na wóżki i kręcą kołami byle szybciej, kto pierwszy na mecie. Ale po co tak? Jak komuś ucięli dwie nogi, to ma gorzej, więc dostanie punkty. To oznacza 3, 5 w pamięci… Proste?

A co mówi Korwin? Kalectwo nie uprawnia do sportu! Emeryci nie mają prawa biegać, debile nie mogą grać w szachy, a pokazanie inwalidy czy innego zboczeńca – O MATKO! Cywilizacja upadła! I co trafia do przeciętnego człowieka? Korwin OBRAŻA niepełnosprawnych! (tak, tam jest majuskuła). Korwin to oszołom, Korwin to uważa, że kobieta jest głupia, bo nie umie całkować (jakby to była najistotniejsza umiejętność). Korwin to to, to tamto…

Duch jego wypowiedzi przedstawiłem. Ale JKM woli użyć ostrych słów, choć poglądy ma słuszne. Tylko, że to jest polityk, a nie publicysta. A o tym zapomina. Dowód:

Kto formalnie rządzi Polską? Prezydent Herman van Rumpoy. A czy wiesz, że nasz prezydent dostaje większą wypłatę niż Obama? A wiesz, chociaż jak wygląda prezydent kraju, którego częścią jest Polska? Nie? Sprawdź to. Ja jednak nie o tym.

Korwin mówi też, że Polską rządzą agenci. A ja widzę jak premier w czasie wyborów zabija muchę gazetą. Kto rządzi Polską? Kto jest demiurgiem, siłą sprawczą życia publicznego? Agentura? Nie. Przeciętny polski wyborca-debil. Nie czyta gazet, za to ogląda telewizję. Żyje mu się fatalnie. Korwina zna ze stereotypów. Ale głosuje! Na Polskę! Na PiS, bo Smoleńsk! Bo Solidarność (czy wiesz, że ich postulaty wyrażają ducha socjalizmu?)! Na PO, bo Tusk jest spoko, zabija muchy i ma ładny krawat. Na SLD, bo to przyszłość! Socjalizm to raj! ZSRR to, normalnie, cud gospodarczy!

Szkoda, że ufamy krawatom. Szkoda, że wierzymy w gusła. Szkoda, że wierzymy w niepodległość ojczyny. Obudźcie się, do cholery! Polski już nie ma. Przeciętny Polak to po prostu skończony idiota.

Na koniec bonus (za wytrwałość). Piosenka o Korwinie:

Oraz inny obraz JKMa (choć nie do końca się zgadzam z tymi treściami):

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rozważania i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *